SOCIAL ORGANIZER
Aplikacja do koordynacji wzajemnej pomocy. Web, mini-aplikacja i Android w Google Play.
Task breakdowns
Rozbiór tygodniowego testu popytu, który odpowiada na pytanie „czy użytkownicy zapłacą za platformę” jeszcze przed startem developmentu.
Typowa sytuacja: jest pomysł na platformę, gdzie rękodzielnik albo drobny sprzedawca rejestruje się sam, dostaje witrynę-mini-sklep i wstawia link do niej w Instagramie. Monetyzacja — abonament albo niewielka prowizja po okresie próbnym. Wygląda logicznie, konkurenci albo nie istnieją, albo są słabi, i kolejny krok wydaje się oczywisty: zamówić development. Problem w tym, że kluczowa liczba — ile autor jest gotów płacić miesięcznie — nie istnieje ani w głowie założyciela, ani w otwartych źródłach. Nie da się jej wyprowadzić z analityki rynku, bo rynek jest mikroskopijny i nieprzejrzysty.
Koszt błędu liczy się prosto. Marketplace z panelem sprzedawcy, moderacją, witrynami i płatnościami to 45 000–95 000 zł i minimum dwa–trzy miesiące. Jeśli hipoteza się nie potwierdzi, pieniądze i czas znikają w całości: platformy bez sprzedawców nie da się odsprzedać ani przeprofilować. Dodatkowy objaw, z którym przychodzą najczęściej: reklamę platformy już próbowano i nie zadziałała — w feedzie człowiek wybiera PRODUKT, a nie miejsce sprzedaży, więc reklama samego serwisu nie konwertuje. To jeszcze nie znaczy, że pomysł jest zły, ale znaczy, że trzeba go sprawdzić innym narzędziem.
Główne ograniczenie: darmowy start niczego nie mierzy. Na darmową rejestrację zapiszą się wszyscy, którym po prostu ciekawie; dostaniesz ładne liczby rejestracji i zero informacji o tym, czy za nimi stoi realny biznes. Gotowość do płacenia pokazują tylko pieniądze z góry, nawet małe. Dlatego test musi zawierać realne przyjmowanie płatności, a nie formularz „zostaw zgłoszenie”.
Drugie ograniczenie: ładna witryna przyprowadza użytkownika, ale go nie utrzymuje. Ludzie zostają tam, gdzie nazbierały się zamówienia, opinie i ułożona rutyna; link w Instagramie zmienia się w minutę. Sprawdzać trzeba więc nie „czy podoba się design”, tylko czy są gotowi płacić za jedną z dwóch rzeczy: za zamówienia, których bez platformy nie będzie, albo za zaoszczędzony czas (ewidencja zamówień, etykiety i numery przesyłek kuriera, statusy, przypomnienia dla kupującego). Trzecie — rozmowy z potencjalnymi użytkownikami musi prowadzić sam założyciel: obiekcje trzeba słyszeć w oryginale, a nie w relacji wykonawcy. Wykonawca daje strukturę, żeby 30 rozmów dało porównywalne dane, a nie 30 różnych wrażeń.
Zaczynamy od audytu platform oczami użytkownika, a nie analityka. Przechodzimy 6–8 branżowych serwisów (w polskim segmencie rękodzieła i drobnej sprzedaży to m.in. Pakamera, DaWanda-podobne projekty niszowe, Allegro Lokalnie, Vinted, Etsy bezpośrednio oraz mniejsze platformy tematyczne): rejestrujemy się jako autor, sprawdzamy, czy jest strona profilu sprzedawcy, czy to prowizja, czy abonament, ile wynosi, czy sprzedawca może samodzielnie prowadzić katalog. Osobno rozbieramy świeżych bezpośrednich konkurentów i ich mechaniki — na przykład automatyczne składanie karty produktu z linku do Instagrama, Telegrama, Etsy, Allegro czy OLX, gdy zdjęcia, opis, kategoria i cena zaciągają się same. Efektem jest tabela porównawcza zestawiona z twoim pomysłem i odpowiedź, gdzie jest wolne miejsce, a gdzie już próbowano i nie wypaliło.
Dalej składamy minimalną konstrukcję do weryfikacji pieniędzmi: jedna strona z ofertą (co użytkownik dostaje, ile to kosztuje — orientacyjnie 19–29 zł miesięcznie po dwóch tygodniach za darmo, czym to lepsze od własnej strony) plus dwa–trzy klikalne ekrany przyszłej witryny w przeglądarce. Stawka jest właśnie na wygląd witryny, więc pokazywać trzeba działającą stronę, którą człowiek otwiera z telefonu, a nie prezentację w PDF. Na stronie umieszczamy przycisk „Zarezerwuj miejsce” z realną płatnością 10–20 zł na poczet pierwszego miesiąca i zwrotem, jeśli startu nie będzie. Pieniądze idą na konto zamawiającego — to jedyny uczciwy licznik: ilu ludzi doszło do płatności, a nie ilu powiedziało „ciekawe”.
Kryterium sukcesu zapisujemy przed startem, inaczej każdy wynik zostanie odczytany na własną korzyść. Robocza skala na 30 rozmów: 10 mówi „biorę”, a 3–5 realnie płaci — popyt potwierdzony, startujemy z platformą, pierwsi użytkownicy już są; zainteresowanie jest, ale płatności mniej niż trzy — za samą witrynę płacić nie chcą, patrzymy w stronę prowizji od zamówienia, to inny produkt; rozmowy nie idą i strony nikt nie otwiera — hipoteza się nie potwierdziła, zatrzymujemy się. Jeśli nie chcesz sprowadzać testu do kręgu znajomych, dokładamy kampanię reklamową w Meta i w wyszukiwarce na dwa–trzy tygodnie — wtedy na wyjściu jest jeszcze koszt pozyskania jednego płacącego użytkownika.
Widełki rynkowe: sam audyt konkurencji z tabelą porównawczą — 1 300–1 800 zł i 2 dni robocze. Pełny test popytu (audyt + strona z ofertą + ekrany witryny + przyjmowanie przedpłat + scenariusz i tabela do rozmów + raport z werdyktem) — 3 000–4 500 zł i 4–5 dni roboczych. Ten sam test z płatnym ruchem i dwoma tygodniami prowadzenia kampanii — 4 800–6 500 zł i około 3 tygodnie, plus budżet reklamowy 2 500–4 500 zł na twoje konto reklamowe i prowizja operatora płatności 2–3% od zebranych przedpłat. Dla porównania: sama platforma — 45 000–95 000 zł i dwa–trzy miesiące.
Główny czynnik ceny — czy potrzebny jest płatny ruch. Bez niego test opiera się na twoich własnych 30 rozmowach i kosztuje dwa razy mniej, ale próba jest ograniczona twoim kręgiem. Z ruchem dostajesz liczbę kosztu pozyskania, ale dokładasz trzy tygodnie i budżet reklamowy. Drugi co do wagi czynnik to liczba ekranów prototypu i obecność realnego przyjmowania płatności (podpięcie bramki płatniczej na cudze dane firmowe zawsze trwa dłużej, niż się wydaje). Termin liczy się od zaliczki i wydłuża się o czas oczekiwania na twoje materiały — przykłady prac, dane do rozliczeń i zasady dopuszczenia sprzedawcy na platformę.
This breakdown is anonymised: no client names and no deal-specific prices. More breakdowns — Task breakdowns
Proszę opowiedzieć o zadaniu w rozmowie — głosem, tekstem lub plikami. W odpowiedzi otrzyma Pan/Pani ofertę z zakresem prac, ceną i terminem. Albo po prostu napisać na Telegramie lub mailem.
Kontakt
Proszę opowiedzieć o zadaniu — odpowiemy szybko i zaproponujemy rozwiązanie.